Piątek, 19 czerwca 2020

Ciekawostki historyczne – mity i legendy minionych czasów

O Janie III Sobieskim mawia się, że to najpopularniejszy polski król, a w każdym razie ten, który posiada najwięcej pomników.

Sobieski był nie tylko wielkim wodzem, ale również wybitnym politykiem i mężem stanu. Nakreślił plan zasadniczej reformy wewnętrznej państwa, pomyślanej w ten sposób, by wzmocniwszy władzę królewską, nie wprowadzała ona do Rzeczypospolitej absolutyzmu, nie tylko typu moskiewskiego, czy tureckiego, lecz nawet francuskiego czy habsburskiego. Walki o reformy państwa nie podejmował Jan III ze straconej pozycji. Przeciwnie, istniejące ścisłe iunctim między poczynaniami na forum międzynarodowym i zamierzeniami wewnątrz kraju, dawało mu w pierwszych latach panowania wielkie szanse.

Poza tym dobrze jest czasem spojrzeć na naszą historię od takiej lżejszej strony, pokazując, że Jan III Sobieski, zwany przez Turków Lwem Lechistanu, znajdował ukojenie, sadząc lipy i pieląc grządki w wilanowskim ogrodzie…

Sobieski także lubował się w egzotycznych zwierzętach. Zawsze starał się aby na jego dworze było kilka takowych. W jego zwierzyńcu znajdowały się m.in. ryś oraz ptak "kazwariusz", gdzie chodzi prawdopodobnie o kazauara sprowadzonego przez Holendrów z Australii. Zdarzyło się też tak, że król usłyszał o wydrze, którą posiadał Jan Chryzostom Pasek. Zwierzątko podobno łowiło ryby dla swojego pana, spało z nim, oraz budziło go. Król Jan tak długo nalegał na Paska, że ten (z wielkim żalem i smutkiem oczywiście) podarował je władcy. Wydra sprowadzona do pałacu zaczęła się oswajać, a gdy głaskał ją król nachyla się i przymilała. Stopniowo zaczynała wędrówki po królewskich komnatachi czuła się swobodniej. Przyniesiono jej nawet wody w wielkich naczyniach i napuszczono do nich ryb i raków. Sobieski planował nawet przenieść wydrę do Wilanowa. Niestety, pewnej nocy wydra wymknęła się z pałacu, a tam zabij ją berdyszem pełniący straż dragon. Skórę zwierzęcia, zaś sprzedał Żydowi. Rano wybuchła panika, iż wydra zniknęła. Wkrótce winowajcę złapano, nie tylko dragona, ale i Żyda. Obydwu wrzucono do wieży.

Najstarszy syn Jana III Sobieskiego i Marysieńki był wyczekiwanym dzieckiem. Przed jego narodzinami Marysieńka była 5 razy w ciąży, ale żadne z tych dzieci już nie żyło, kiedy został poczęty. Prawdopodobnie z powodu problemów z wcześniejszymi porodami w Polsce żona Sobieskiego postanowiła pojechać do Francji jeszcze we wczesnej fazie ciąży. Tęskniący hetman Jan Sobieski pisywał często do żony i nienarodzonego dziecka – Tereski albo Jakubka, jak je nazywał.Choć Jan zapewniał, że od płci ważniejsze jest, by dziecko było zdrowe, niezwykle ucieszył się, że 2 listopada 1667 r. Marysieńka urodziła syna. Mimo, że we wcześniejszej korespondencji nazywał syna Jakubem, Jan pozostawił żonie wolny wybór jeśli chodzi o imiona. Zastrzegł jednak, że kiedy powróci do Polski, to synek musi być nazywany Jakubem. Imię to nosił ojciec Jana i hetman uważał, że powinien je otrzymać jego pierworodny. Marysieńka w pełni wykorzystała swobodę daną przez męża. Znalazła dla dziecka najmożniejszych chrzestnych w całej Francji – króla Ludwika XIV i jego ciotkę, angielską królową wdowę Henriettę Marię. Podczas paryskiego chrztu niemowlę zostało nazwane Ludwik Henryk Jakub. W ten sposób uhonorowała koronowanych rodziców chrzestnych, a także własnego ojca, markiza Henryka d’Arquien.Być może dla uniknięcia kłopotów z nazywaniem dziecka, a na pewno z powodu czułego stosunku do dziecka, rodzice określali synka jako Fanfanika. Nazwa ta pochodziła z języka francuskiego, gdzie fanfan znaczy tyle, co berbeć. Wraz z powiększaniem się rodziny kolejne dzieci Sobieskich również otrzymywały tego typu pieszczotliwe przydomki.

Kiedy syn z matką przyjechał do Polski, oficjalnie określano go jako Jakuba Ludwika. I właśnie pod tymi imionami przeszedł do historii ów najstarszy syn Jana III Sobieskiego. Zaś koronowani chrzestni stali się przedsmakiem przyszłości Jakuba Ludwika jako od siódmego roku życia królewicza polskiego.

Reasumując Jan III Sobieski był nie tylko wielkim wojownikiem ale miał także wszechstronne zainteresowania naukowe: od matematyki, przez astronomię, po architekturę i inżynierię. Biegle znał łacinę i kilka języków współczesnych. Był wszechstronnie wykształconym humanistą. Był nie tylko człowiekiem miecza, z czego poznała go cała Europa, ale i miłośnikiem ksiąg. W prywatnej wilanowskiej bibliotece zgromadził księgozbiór liczący 7 tysięcy woluminów.

lista aktualności

Repertuar Kina

ŚR

23.09

O czym marzą zwierzęta

Dolina Bogów

17:00

19:00

PT

25.09

Pojedynek na głosy

Pętla

17:00

19:30

SO

26.09

Pętla

Pojedynek na głosy

17:00

19:30

NI

27.09

Pojedynek na głosy

Pętla

17:00

19:30

WT

29.09

Pętla

Pojedynek na głosy

17:00

19:30

ceny biletów » ZAPOWIEDZI »

Samorządowy Ośrodek Kultury w Nowej Dębie
39-460 Nowa Dęba, ul. Żeromskiego 2
tel./fax +48 15 8462410, e-mail: kultura@nowadeba.pl

Realizacja: Ideo
Powered by: Edito CMS

Godziny otwarcia w Nowej Dębie

poniedziałek — piatek 8:00-21:30

sobota 10:00-21:30

niedziela 14:00-21:30